<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Sprawa dla świetlic najważniejsza”> 
<author_1=”Leszek Goliński”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="3">
<date=”1954-03-23”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Zagadnienie jest szersze; dotyczy ono kadr świetlicowych w mieście i na wsi, opieki nad tymi kadrami.
Kierownik świetlicy wiejskiej, kierownik świetlicy fabrycznej — to odpowiedzialny pracownik polityczny i kulturalny. W jego ręku skupia się wiele nici, łączących świetlicę ze wsią, a wieś z miastem. W jego ręku leży niejednokrotnie mobilizacja, załogi do wykonania planów, a wsi do zrealizowania jej obowiązków. On stać się może dzielnym pomocnikiem organizacji partyjnej, rady zakładowej czy terenowej rady narodowej. Od jego pracy, od jego postawy, od jego autorytetu zależy, czy świetlica stanie się „domem na pustkowiu”, azylem dla bikiniarzy, czy też miejscem odpoczynku, rozrywki, nauki. 
Dlatego też — patrząc na świetlicę — łatwo odgadnąć, kto nią kieruje i czy w ogóle kieruje. Dlatego też na kierowników świetlic, na pracowników aparatu kulturalno-oświatowego winni iść ludzie o poważnym wyrobieniu politycznym i poziomie kulturalnym, o wysokim poczuciu odpowiedzialności.
Ale często jest inaczej. 
*
Przyczyn zła należy szukać przede o wszystkim w doborze ludzi.
Kto wybiera zawód kierownika, świetlicy wiejskiej? Ludzie różni, młodzi i starzy, ludzie różnej profesji i różnego wykształcenia. Czasem rzeczywiście ktoś idzie z zamiłowania i przeważnie taki kierownik świetlicy pociąga za sobą wieś. Ale znacznie częściej są to ludzie przypadkowi, których świetlica ani grzeje, ani ziębi.
Zasadniczo kandydatów na kierowników świetlic typować mają komisje rekrutacyjne przy wydziałach i oddziałach kultury prezydiów rad narodowych. O ile komisje takie nawet tu i ówdzie zostały powołane, dobierają one przeważnie kandydatów mechanicznie. Na kurs szkoleniowy kierowników świetlic przysłało Prezydium WRN w Kielcach nałogowego alkoholika, zwolnionego z poprzedniego miejsca pracy na podst. art. 32. Wydział Kultury Prezydium WRN w Koszalinie przysłał na tenże kurs kilku kandydatów, mających zaledwie ukończonych 15 lat, a Wydział Kultury Prezydium WRN w Olsztynie — półanalfabetę. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>

